piątek, 20 lipca 2012

Apart Natural - Recenzja

Witam,

Otóż jak już wiecie otrzymałam do testów 3 wersje zapachowe prebiotic marki Apart Natural.

- algi i goja
-  jedwab i noni
- oliwka i buriti



Noni- morwa indyjska .Lecznicze właściwości noni znane były już od pradawnych czasów, dlatego też mawia się o tej roślinie "aspiryna starożytności". Roślina przetwarzana jest w całości – liście, łodygi, korzenie, jednak szczególnie popularny stał się obecnie sok z jej owoców sprzedawany również w aptekach. Sok z owoców tej rośliny wspomaga procesy lecznicze. Owoc ten posiada na dzień dzisiejszy 100 składników opisanych przez lekarzy jako pomocne w różnych schorzeniach. Ma między innymi działanie przeciwbólowe, przeciwzapalne.

Buriti-palma Buriti jest często nazywana "drzewem życia" ze względu na to, że wszystkie elementy rośliny są uważane za pożyteczne i od stuleci wykorzystywane przez mieszkańców dorzecza Amazonki. Owoc Buriti jest używany do produkcji soków, drinków oraz jako dodatek do potraw. Ze względu na wysoką zawartość beta-karotenu, olej z owocu Buriti ma zastosowanie w kosmetyce. Działa odżywczo i witalizująco na skórę oraz chroni ją przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. 

Goji-ogromna ilość wartości odżywczych o dużym natężeniu powoduje, że owoce goji mają szeroki wpływ na funkcjonowanie organizmu.Owoce goji opóźniają procesy starzenia, co niewątpliwie prowadzi do długowieczności. W medycynie chińskiej są stosowane jako lek przy chorobach serca, nerek, płuc oraz przy dolegliwościach reumatycznych. Niezwykła mieszanka cennych składników w jagodach jest także świetnym środkiem zaradczym na wszelkiego typu alergie i wysypki skórne. Nie dość tego poprawia nastrój, likwiduje zmęczenie i usprawnia pamięć. Poza tym „czerwone diamenty” znane są także ze swoich właściwości antybakteryjnych i przeciwgrzybicznych.
(informacje pochodzą z bloga http://moja-kosmetyczka.blogspot.com)


O co chodzi z linią preBIOtic?

Produktymarki APART Natural preBIOtic zawierają naturalne prebiotyki, które odbudywują i wzmacniają korzystną dla człowieka florę bakteryjną. Wspomagają ona ochronę skóry przed chorobotwórczymi mikroorganizmami, podrażnieniami, starzeniem oraz utratą wilgoci. Kosmetyki nadają się do wrażliwej skóry, są hipoalergiczne.
Ogólnie opakowania produktów bardzo poręczne i wygodne w użytkowaniu, kolory jak najbardziej odpowiadają, przyciągają oko pomimo, że  nie są krzykliwe. Szata graficzna przejrzysta jak dla mnie wizualnie na plus


 Na pierwszy rzut pójdą płyny do kąpieli.


Jest to produkt, który nie udało mi się wykończyć do ostatniej kropli.
Powodem jest duża butla (750ml) i wydajność. Wystarczy dosłownie odrobina produktu wlana pod strumień wody aby uzyskać wannę wypełnioną pianą. Osobiście nie wyobrażam sobie kąpieli bez gęstej piany unoszącej się na powierzchni wody. Produkt ten nie zabarwia wody na żaden kolor. Jednak nie jest to wg mnie jakiś wielki minus. Kwestia gustu;) Zapach długo unosi się w powietrzu i również utrzymuje się na skórze.

Jeśli chodzi o działanie nie podrażnia skóry. Nie wysusza ani też nadmiernie nie nawilża. Ja jedyne co wymagam od takiego produktu to aby dobrze się pienił i ładnie pachniał:)

Następne w kolejce jest żele pod przysznic.


Podobnie jak opakowania płynów również i te cieszą oko. Są tak naprawdę mniejszą ich wersją. Mamy lato i częściej korzystałam z prysznica niż wanny dlatego też dwa zapachy (oliwka i buriti; algi i goja)  wykończyłam do dna. Nie jest to spowodowane małą ilością ponieważ dostajemy aż 400 ml. Jednak częstotliwość wpływa na zużycie. Co mogę powiedzieć o samym produkcie? Jest wydajny- testowałam je ponad miesiąc i zużyłam dwa opakowania. Używałam ich codziennie na zmiane:) Do testów przyłaczyły się również moje siostry więc to także wpłyneło na szybkość zużycia. Mają gęstszą i bardziej treściwą konsystencję niż płyny. Dobrze się pienią, ładnie pachną, przedewszystkim myją - takie mają zadanie, nie zauważyłam aby wysuszał mi skórę. Dodatkowo co mnie zdziwiło długo zapach utrzymuje sie na skórze. Ogólnie rzecz biorąc wg. mnie żel ma myc, ładnie sie pienić, ładnie pachnieć, ma byc wydajny i ma nie przesuszać. Podsumowując spełnia swoje zadanie w 100%.



I ostatnie produkty to mydła w płynie.


Oczywiście fajnie, że ma pompkę, a jeszcze fajniej, że dostaniemy również zapas wiec nie jesteśmy zmuszeni ciągle kupować nowego opakowania. Już przy pierwszym użyciu, zauważył to mój mąż, że mydła świetnie się pienią. Dobrze myją, mają nieco rzadszą konsystencję od żelu jednak gęstszą niż płyny do kąpieli. Tym samym wystarczy nawet pół pompki aby dokładnie umyć dłonie. Zapach mniej intensywny niż żel aczkolwiek czuć Go przez jakiś czas po użyciu. Nie jest to może hit nad hitami, ale całkiem fajny produkt:)





Ciężko wskazać mi faworyta jeśli chodzi o zapach. Wszystkie trzy bardzo wbiły się w mój gust. Gdybym już musiała koniecznie wybrać to wybrałabym jedwab i noni.


To by było na tyle. Mam nadzieję, że  o niczym nie zapomniałam a i recenzja jest dla Was wyczerpująca no i przede wszystkim zachęcająca ponieważ produkty tej marki są naprawdę godne polecenia no i  na każdą kieszeń:)


PRZYPOMINAM RÓWNIEŻ O ROZDANIU!!

Szkoda, że odzew jest taki mały... najwidoczniej nie ma sensu robić jakichkolwiek rozdań...





Btw... właśnie ukończyłam kurs wizażu i stylizacji w ASP w Krakowie. Jesteście zainteresowane krótką fotorelacją i moimi odczuciami co do kursu? Dodam tylko, że otrzymujemy po tym kursie certyfikat Państwowy dlatego pełnoprawnie możemy pracować jako wizażystka. Dostajecie również zaświadczenie potwierdzające Wasze umiejętności:)
Dajcie znać:)


xoxo



niedziela, 8 lipca 2012

22. Tropical citrus:)

Hejah dziewczynki!:)

Jak tam mijają wakację? Odpoczywacie coś?
Mnie niestety nie jest to dane. Przepraszam, że tak zaniedbuje bloga... wstyd się przyznać ale lenistwo wzięło górę.

W przerwie między pracą a lenistwem:P zmalowałam taki ot makijaż inspirowany tropikalnymi owocami, a dokładniej:



Wg mnie nie jest to jakiś mega dramatyczny look:P

W sumie poszłam tak wymalowana do pracy i spotkałam się z pozytywnym przyjęciem również, ze strony klientów. Komplementy na temat makijazu padały (o dziwo) gł z ust mężczyzn dlatego myślę, że aż tak tragicznie nie było:P

Ale... ocene pozostawiam Wam.


Tak prezentuje się makijażyk:)








Oprócz tego bardzo prosiłabym, jeżeli oczywiście moja praca przypadła Wam do gustu o głos:


Tropical Citrus*




* Można zalogować się za pośrednictwem Facebooka:)





PS. PRZYPOMINAM O ROZDANIU!:)







xoxo