sobota, 21 września 2013

Dobrego początek... : http://esm-beauty.blogspot.com/

hej:)

Tak jak w tytule... Pare ostatnich miesięcy nabałaganiło mi trochę w życiu dlatego postanowiłam zacząć od początku. Tego bloga zawieszam...  pewnie nie wróce do niego.
Ale nie martwcie się, zapraszam Was pod nowy adres i na zupełnie nowego i świeżego bloga:)
ESM Be Beauty


Mam nadzieję, że będziecie mi towarzyszyć na "nowej drodze":)Pojawiły się już notki także zapraszam. Będę współpracować z moimi siostrami więc każdy znajdzie tam coś dla siebie. Przynajmniej takie mam plany a co z tego wyjdzie czas pokaże:)







Do zobaczenia na ESM beauty:)

buziaki!!

poniedziałek, 27 maja 2013

Selektywnie czyli Chanel Le Vernis Nail Colour: 499 Gondola


Cześć!






Dziś przybywam z recenzją i swatchami lakieru Chanel Le Vernis Nail Colour w odcieniu 499 Gondola.
Będzie to recenzja ogólna lakierów a swatche pozostałych odcieni przedstawie w kolejnych notkach. Różnice o ile jakieś będą również się pojawią:)


Info KWC wizaż.pl:

Lakier do paznokci, który pielęgnuje, nawilża i chroni paznokcie.
Jest trwały i zaczyna mi się ścierać na końcówkach paznokci dopiero po 4-5 dniach. Lakier ma wygodny pędzelek, dzięki czemu dobrze rozprowadza się na paznokciach.

Cena: 90 zł / 13ml 


Jeśli chodzi o lakiery Chanel ogólnie to kolory są innowacyjne. Dwa razy do roku Chanel wypuszcza limitowane odcienie i mimo, że niektóre marki próbują je skopiować - nie do końca im się to udaje.
W swojej ofercie posiadają niepowtarzalne kolory - ciężko gdziekolwiek znaleźć zamienniki:)

W swojej skromnej kolekcji posiadam kilka odcieni.
Pierwszy z nich jaki zaprezentuje jest to kolor powiedziałabym bordowy z subtelnymi drobinami.
Po aplikacji bardzo ładnie połyskuje bez nabłyszczacza aczkolwiek po kilku dniach lakier traci blask i matowieje. Plus na pewno wielki za to, że lakiery nie gęstnieją. Co do trwałości. Na moich paznokciach trzyma sie dosyć długo. Wiadomo, że jeżeli weźmiemy się za prace domowe nawet w rękawiczkach czy przy dłuższym czasie moczenia dłoni w wodzie w jakimś stopniu negatywnie oddziałowywujemy na lakier aczkolwiek w moim wypadku pojawił się jeden odprysk ale to bardziej z mojej winy gdyż dość brutalnie potraktowałam paznokcia przy zrywaniu nalepki (niby taka banalna czynność ale w poprzedniej notce wspomniałam o tym, że próbuje odratować swoje paznokcie dlatego też są one giętkie niczym kartka papieru o dziwo się nie złamał:D) Tak więc raczej ścierają się niż odpryskują:)

Nie jestem jakąś lakieromaniaczką ale zdziwił mnie i zachwycił jednocześnie fakt, że ten lakier pieknie kryje już przy pierwszej warstwie. Jestem przyzwyczajona do nakładania dwóch więc tak też z nim postępuje. Raz pokusiłam się i nałożyłam jedną warstwę. Prześwity były widoczne z bardzo bliskiej odległości i tylko pod słońce.


Tak lakier prezentuję się na moich (pożal sie Boże) paznokciach:D



Jedna warstwa lakieru:)


Dwie warstwy:













W roli główniej:


 Duo:


I najważniejsze:


Czy wydałabym prawie 100 zł na lakier?

Tak jak wspomniałam nie jestem lakieromaniaczką więc zdecydowanie nie. 
No chyba, że jakiś kolor tak by mi się spodobał i nie mogłabym nigdzie znaleść zamiennika ale musiałabym się mocno zastanowić. Szczerze jest o wiele więcej plusów jeśli chodzi o lakiery Chanel ale jest jeden, który przy zakupie większej ilośći odcieni dał by mi się we znaki.

Tak więc fajnie, że je mam i mogę przetestować ale sama raczej nie zdecyduję się na zakup.


Czas pokaże:))

A Wy co sądzicie? Posiadacie jakiś lakier tej marki? Co myślicie o produktach marek selektywnych warto w nie inwestować?
Czekam na Wasze komentarze i pozdrawiam!!:)


xoxo


 


piątek, 24 maja 2013

Come back (?!) - czyli różowo mi:))





Witam,

Wiem jestem okropna ale nie potrafię się zmobilizować. Ogólnie ostatni czas to same zmiany i szykują się kolejne niestety...

Wracając...

Dziś przygnębiona pogodą postanowiłam coś zmalować.
Tym razem moim płótnem były paznokcie.
Dość długo nosiłam tipsy. Sama doprowadziłam paznokcie do stanu agonalnego ponieważ nie miałam cierpliwości do spiłowywania paznokci po prostu zrywałam tipsy w sposób mega brutalny.
Dlatego teraz lecze je jak tylko mogę:)

Od razu uprzedzam...
Jest to moje pierwsze podejście. Paznokcie czasami malowałam ale nie przywiązywałm do tego większej wagi więc nie mam jeszcze wprawy w idealnym nakładaniu lakierów:P
Dokładniej moje skórki wołają o pomste do nieba dlatego też nie zwracajcie na nie uwagi.
Przesuszyłam je osławioną odżywką z eveline a jestem właśnie na kupnie oliwki i kremu do skórek, żeby doprowadzić je do stanu używalności:)

Tak więc dzisiejszą moją propozycję potraktujcie z przymrużeniem oka. Oczywiście liczę na Wasze komentarze:) W malowaniu paznokci i tworzeniu jakiś wymyślnych wzorków nie jestem za dobra dlatego takie wpisy będą pojawiać się od święta:) Częściej recenzje i swatche lakierów (na dniach notka na temat lakierów Chanel Le Vernis Nail Colour ponieważ dostałam parę kolorków)  Możliwe, że gościnnie będę wrzucać jakieś prace mojej siostry która lubuje sie w manicure bądź drugiej siostry, która uwielbia tworzyć stylizacje:)

Ok wracając do paznokci... Tak się prezentują:)























Lakiery, których użyłam:

















I co sądzicie?:)


xoxo

 






wtorek, 12 lutego 2013

Baza, bazie (nie) równa...? - part 2

Hejloł:))

Dziś recenzja 2-uch kolejnych produktów.
Dlaczego 2? Ponieważ są to "bazy" tej samej firmy.




APC, Eye Fixing Gel (Żel utrwalający makijaż oka i pielęgnujący)

Doskonała baza pod cienie do powiek,zarówno sypkie jak i prasowane. Trwała, nie powoduje podrażnień, pielęgnuje delikatny naskórek powiek.  



Kolejna z cyklu tanie, a dobre.

Zapach: Chemiczny, wyczuwalny tylko na aplikatorze produktu. 

Konsystencja: wodnista, łatwo się rozprowadza.

Kolor: w opakowaniu jak i na skórze bezbarwny.

Utrwalenie: Niestety nie wypowiem się na temat utrwalenia cieni ponieważ nigdy nie stosowałam jej do tego celu. Słóży mi ona jako baza pod brokat do kresek. Na podstawie tego mogę powiedzieć, że jest nie do zdacia. Brokat utrzymuje się w miejscu. Czasami nawet ciężko Go zmyć z powieki:)

Opakowanie: Bardzo poręczne. Dzięki aplikatorowi nie brudzimy sobie dłoni. Jedynym minusem opakowania jest to, że gdy zacznę dobijać do dna ciężko będzie mi wydobyć resztki produktu. 

Rozciąć buteleczke też nie rozetnę ponieważ jest ona... szklana(?!) Hmm... nie jest to typowe szkło, a tym bardziej plastik. Coś jakby pomiędzy:D

Cena: 11 zł/ 6ml


Zawsze zastanawiałam się czego użyć aby brokat czy cień z brokatem ciągle mi się nie obsypywał. Jestem zadowolona z tego produktu. Sprawdza się u mnie w 100%. Jeszcze postaram się wykonać na niej makijaż. Jest dość przyjemna w aplikacji. Co do wydajności ciężko mi stwierdzić ponieważ używam ją raz od święta. Kiedy najdzie mnie ochota na jakieś szaleństwo z brokatem.  Jeżeli jesteś osobą szukającą czegoś pod brokat to ten produkt bardzo miło Cię zaskoczy:)

Moja ocena: 8/10

APC, Baza wodoodporna pod makijaż oczu i twarzy

 

Wysokoodżywcza, wodoodporna, ochronna baza pod makijaż oczu i całej twarzy. Sprawia, że makijaż będzie wyjątkowo trwały, odporny na ścieranie, a skóra odżywiona i zabezpieczona przed niekorzystnym wpływem środowiska.
Cienką warstwę bazy nałożyć delikatnie opuszkami palców na powieki lub / i całą twarz. Na bazę można nakładać cienie sypkie, prasowane, brokat, pudry, róże itp. w zależności od żądanego efektu. 



 

Zapach: bezwonna, albo może ja nie czuje:)

Konsystencja: coś jak wazelina(?!), tłusta, jak roztopiony wosk:) 

Kolor: w opakowaniu beżowa, po nałożeniu na powiekę staje się bezbarwna

Utrwalenie: bardzo dobrze współgra w cieniami. Obawiałam się tłustej konsystencji aczkolwiek o dziwo nic się nie roluje ani nie ściera. Niestety nie wiem jak może się zachować na tłustej powiece, ale może przez swoją konsystencję cienie będą się ważyć;/

Opakowanie: Wyglądem przypomina pojedynczy cień do powiek:) Opakowanie poręczne, przy nabieraniu produktu nie ma obawy aby cokolwiek dostało sie pod paznokiec. Wystarczy przyłożyć opuszek przeciągnąć po powierzchni produktu i gotowe:)

Cena: 11 zł

Przede wszystkim podoba mi się, forma bazy w pudełeczku, dzięki czemu można ją nałożyć precyzyjnie syntetycznym pędzelkiem jak i o puszkiem palca. Siła tej bazy tkwi w umiarze - jeśli nabierze się jej za dużo, powieki będą mokre i tłuste a w efekcie pojawią się plamy cieni na nich. Chociaż i tak baza pozostawia odrobinę lepką warstewkę, ale można temu zaradzić - po prostu przyprószając pudrem.Duużym plusem jest wydajność. Nie wiem kiedy uda mi się ją wykończyć:)) Mam nadzieje, że nastąpi to przed upływem terminu ważności:))

Moja ocena: 10/10



Spotkałyście się z tymi produktami?:)) Jakie są Wasze doświadczenia z Nimi?