piątek, 24 maja 2013

Come back (?!) - czyli różowo mi:))





Witam,

Wiem jestem okropna ale nie potrafię się zmobilizować. Ogólnie ostatni czas to same zmiany i szykują się kolejne niestety...

Wracając...

Dziś przygnębiona pogodą postanowiłam coś zmalować.
Tym razem moim płótnem były paznokcie.
Dość długo nosiłam tipsy. Sama doprowadziłam paznokcie do stanu agonalnego ponieważ nie miałam cierpliwości do spiłowywania paznokci po prostu zrywałam tipsy w sposób mega brutalny.
Dlatego teraz lecze je jak tylko mogę:)

Od razu uprzedzam...
Jest to moje pierwsze podejście. Paznokcie czasami malowałam ale nie przywiązywałm do tego większej wagi więc nie mam jeszcze wprawy w idealnym nakładaniu lakierów:P
Dokładniej moje skórki wołają o pomste do nieba dlatego też nie zwracajcie na nie uwagi.
Przesuszyłam je osławioną odżywką z eveline a jestem właśnie na kupnie oliwki i kremu do skórek, żeby doprowadzić je do stanu używalności:)

Tak więc dzisiejszą moją propozycję potraktujcie z przymrużeniem oka. Oczywiście liczę na Wasze komentarze:) W malowaniu paznokci i tworzeniu jakiś wymyślnych wzorków nie jestem za dobra dlatego takie wpisy będą pojawiać się od święta:) Częściej recenzje i swatche lakierów (na dniach notka na temat lakierów Chanel Le Vernis Nail Colour ponieważ dostałam parę kolorków)  Możliwe, że gościnnie będę wrzucać jakieś prace mojej siostry która lubuje sie w manicure bądź drugiej siostry, która uwielbia tworzyć stylizacje:)

Ok wracając do paznokci... Tak się prezentują:)























Lakiery, których użyłam:

















I co sądzicie?:)


xoxo

 






6 komentarzy:

Dziękuję Wam za każdy komentarz,sprawia mi to wielką radość.Bardzo proszę o nie pozostawianie linków do swojego bloga pod moimi postami,mój blog to nie miejsce na reklamę.